O pierwszej części cyklu było głośno na długo przed jej publikacją i, jak się okazało, nie bez powodu. Artemis Fowl wykracza poza ramy literatury fantasy i na nowo określa granice gatunku. Eoin Colfer stworzył tutaj świat w pełni oryginalny i przemyślany w najdrobniejszych szczegółach. W powieści Colfera tradycyjna irlandzka baśń łączy się z literaturą sensacyjną najwyższej próby. W przeciwieństwie do klasycznej fantasy nie ma tu bohaterów jednoznacznie dobrych ani złych. Błyskotliwe dialogi, zaskakujące zwroty akcji oraz technologia przyszłości wspomagana magią sprawiają, że Artemis Fowl trzyma w napięciu do ostatniej strony. Prawa do sfilmowania powieści nabyła, za namową Roberta De Niro, wytwórnia Miramax pokonując w trakcie zaciekłej licytacji licznych konkurentów.